entuzjastycznie, czasem o internecie
Blog > Komentarze do wpisu

Geolokalizacja = rewelacja

Usługi lokalizacyjne były najgorętszym tematem przewijającym się podczas SXSW. Najpopularniejsze serwisy tego typu - Foursquare i Gowalla - próbowały za wszelką cenę udowodnić, który z nich jest najlepszy, inni (Brightkite, Loopt, Yelp, SimpleGeo, MyTown, Twitter, Facebook) prezentowali swoje geo-nowinki. O tym, jak to robili i kto wygrał - potem, zacznę od garści ogólniejszych uwag.

Póki co nie znalazłem w polskim internecie poważniejszych refleksji na temat wartości niesionych przez usługi lokalizacyjne. Dominuje traktowanie ich jako przejściową modę albo straszenie pleaserobme.com. Tymczasem - wraz ze wzrostem liczby ich użytkowników - coraz bliżej im do stania się prawdziwym game-changerem na wielu polach. 
Aby to zrozumieć, należy zmienić spojrzenie ze skoncentrowanego na userze (=sobie) na skoncentrowane na danych (=aktywności masy użytkowników). Informacje o lokalizacji pojedynczego użytkownika są rzeczywiście niezbyt interesujące dla niego samego i nie przynoszą mu jakiejś niezwykłej wartości. Dlatego też twórcy poszczególnych aplikacji wszywają w nie elementy zabawy (merostwa w foursquare, geocaching w gowalli, systemy achievementów) powodujące że userzy ich od razu nie porzucają. Nieco lepiej jest gdy użytkownik ma siatkę znajomych, którzy również korzystają z aplikacji geolokalizacyjnych - łatwiej się spotkać, poznać miejca które polecają, itp. 
Ale naprawdę ciekawe rzeczy dzieją się dopiero w skali makro. Przy odpowiednio dużej liczbie statusów można pokusić się o tworzenie na ich podstawie zestawień pokazujących najczęściej odwiedzane rejony miast, przewodników po restauracjach i klubach uwzględniających godziny szczytu w poszczególnych lokalach (nawet z dokładnością do sali czy pojedynczego stolika), badanie typowych tras pokonywanych przez turystów... To ocean informacji, którego istnienia do tej pory sobie nie uświadamialiśmy!* Albo kolejna "rura" z treściami, która czeka tylko aby ją gdzieś podpiąć - dzięki otwartym API serwisów geolokalizacyjnych dane są stosunkowo łatwo dostępne i czekają tylko na skonsumowanie (i obudowanie ciekawymi modelami biznesowymi).

* albo uświadamiało sobie niewielu - vide system Ulice pokazujący dane o korkach w Warszawie na podstawie sygnałów z GPSów w autach objętych systemem monitoringu

 

Mini Gowalli

Powyższe to wciąż jeszcze pieśń przyszłości, powrócę więc do tego, jak geolokalizacja wyglądała kilka dni temu w Austin. Oszołomiła mnie dokładność pozycjonowania, w tym również wewnątrz budynków. Każda sala Convention Center w której działo się coś związanego z SXSW była zmapowana (zapewne dzięki dodaniu do danych GPS informacji pochodzących z wifi) i można było się w niej "wczekować" do 4sq i do gowalli. Co więcej - dzięki temu, że oba serwisy "wiedziały" gdzie i kiedy odbywa się jaki punkt imprezy moja historia logowań to równocześnie katalog paneli, wystąpień i parties które odwiedziłem.
Oba serwisy robiły świetną robotę jeśli chodzi o wskazywanie gorących miejsc - na bieżąco było widać, który event przyciąga większą niż inne publiczność, albo w którym lokalu jest akurat najlepsza impreza.
W ogóle w całym mieście trudno było znaleźć jakikolwiek punkt, który nie byłby naniesiony na mapy. Nie sposób było nie dostać zacnych gadżetów - realnych czy wirtualnych - obok tradycyjnych koszulek i naklejek F i G przygotowały specjalne, dostępne tylko w Austin achievementy. Zauważyłem po sobie, że wręcz biegam za miejscami, które pozwalają mi wczekować się (ze względu na ceny roamingu danych korzystałem z wifi - lokale oferujące bezprzewodowy internet są atrakcyjniejsze!) i zdobyć unikalne znaczki. Dzięki temu poznałem takie atrakcje jak The Moonlight Towers czy szukałem lokalizacji, gdzie jest naraz tłum ludzi - Super Swarm Badge. Ludzkie zamiłowanie do zbieractwa może być niezłym motorem napędzającym turystykę - tylko patrzeć jak poszczególne miasta czy właściciele lokali będą starać się aby ich atrakcje znalazły się wśród featured trips albo był z nimi związany któryś z achievementów.

Dennis Crowley

Odwiedziłem jedną dyskusję nt. usług geolokalizacyjnych - Augmenting Maps with Reality z udziałem przedstawicieli Foursquare, Flickr, Bing, Navteq i Twittera. Najciekawsze rzeczy można było usłyszeć od tego pierwszego - Dennisa Crowleya (na zdjęciu). Prognozował on dalsze zwiększanie dokładności lokalizacji (mówił o poziomie konkretnego krzesła w sali o_O ). Przyznał, że ustawianie na początku listy pobliskich miejsc tych, które odwiedziło się wcześniej lub odwiedzili je znajomi służy m.in. poprawie subiektywnego wrażenia dokładności namiaru. Wreszcie przedstawił przykład na to jak jego serwis może stać się przydatniejszy dla użytkowników (i przy okazji reklamodawców). Otóż foursquare może "wiedzieć", kiedy jesteśmy głodni - bo dawno nie byliśmy w żadnym miejscu z jedzeniem (dom, bar, restauracja) a właśnie dochodzi godzina kiedy zwykle spożywaliśmy posiłek - i może nam zaproponować wizytę w mijanej w tym momencie restauracji. Może tę propozycję dodatkowo wzmocnić pokazując nam, że nasi znajomi często tam bywają w tym lokalu, i osłodzić specjalną promocją przygotowaną pod naszym kątem... 

To jeszcze parę słów o tym, kto wygrał. Póki co chyba Bing, który jako pierwszy zaczął wciągać na swoje mapy dane z Foursquare. Jeśli chodzi o nowe serwisy z geo- funkcjami, to zostały one przyćmione przez duet F & G. Nawet Facebook i Twitter z geolokalizacją nie wzbudzają mojego większego entuzjazmu - po prostu tu nowe funkcje są na doczepkę, na zasadzie "me too". Raczej bez uświadomienia sobie idei pt. zbierzmy mnóstwo danych lokalizacyjnych i stwórzmy z nich nową wartość (co nie oznacza sobie, że któryś z nich lub oparty na nich mashup nie zacznie tak działać). Gowalla miała więcej sympatii wśród lokalnej publiki (to zresztą startup z Austin), Foursquare potrafił skuteczniej zainteresować sobą media, które pisały o nim non stop. Nadal są to zabawki early adopterów - np. jeśli wierzyć rankingom Gowalli, to w całej Arizonie korzysta z serwisu ledwie 2 tysiące osób. Obydwa serwisy mają wady wieku dziecięcego (ograniczona ilość wspieranych platform, brak trybu offline, kłopoty ze źle dodanymi punktami...). Bliżej przebicia się do mainstreamu jest chyba Foursquare, które ogłosiło niedawno partnerstwo ze Starbucks. Trzymam kciuki za kolejne sukcesy!

Do poczytania:
Growing Your Business: 5 Tips from the Co-Founder of Foursquare
Some Crazy Postbellum Data From Foursquare And Gowalla
SXSW 2010 Redux

sobota, 27 marca 2010, ols

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
-
ols
2010/03/28 15:55:09
@fellinity: przydałoby się sprytne narzędzie, które by obsługiwało te wszystkie serwisy na raz (coś już takiego zresztą zapowiadano)
-
Gość: CoYoT, *.chello.pl
2010/03/29 10:13:35
BARDZO ciekawy post. Żałuję trochę, że teraz bywam już rzadziej w Berlinie, bo chętnie bym potestował, a Szczecin jest oczywiście "near Warsaw", czyli przekładając na ludzki język - useless. ;)
Jest tylko malutka literówka w tekście: "lokale oferującE bezprzewodowy internet".
-
ols
2010/03/29 13:51:06
Dzięki, poprawione.
Zawsze możesz być szczecińskim trendsetterem ;)
-
2010/03/31 08:23:43
Przyłączam się do pochwał geolokalizacji.
Mam to w swoim telefonie (niech żyje Android!), więc mogę znaleźć sporo przydatnych informacji. Niestety czasem to są reklamy.
Ale ogólnie oceniam to na plus.
-
Gość: mlen, *.dynamic.dsl.as9105.com
2010/04/03 00:00:26
@ols
check.in/
-
ols
2010/04/04 00:22:55
@mlen
heh, akurat dziś dostałem mailing od brightkite z tym check.in, zapisałem się ale póki co nie przyszła jeszcze zapka
-
2013/03/04 13:08:32
geolokalizacja jest jak najlepsze whiskey, nie ma lepszego od tego co napsiałeś, no może te od appla i googla są lepsze tylko :)
-
2013/03/11 14:27:27
jade na wakacje, lubuskie więć narazie nie bede tutaj zaglądał hej
-
2013/03/25 00:40:20
niejaki Paweł Kot, kontakt do niego w googlach to zapoczatkował
-
2013/04/15 14:50:48
pozycjonowanie, wrocław ma i pomoże i tekst rozniesie sie na całą PLN ;]
-
2013/04/29 11:47:47
zarządzanie nieruchomościami wrocław to odparło no i żyją jak zeus na olimpie
-
2013/06/11 13:06:05
Broker ubezpieczeniowy to jest rewelacja anie jakaś geolokalizacja... opanuj sie zioom
-
2013/06/12 11:40:40
Rappelz nowy program do geolokalizacji na smartfony.