entuzjastycznie, czasem o internecie
Blog > Komentarze do wpisu

BlogFrog okiem użytkownika

Od kilku dni nowa wersja BlogoŻaby radośnie kica po blogach i blogaskach. Autorzy ciągle go jeszcze udoskonalają, ale już jest to bardzo cenne narzędzie dla każdego blogera. Wydaje mi się, że również nieblogujący (czy to już mniejszość?) mogą użyć go tu i tam. Zobaczcie jak:

Reklamuję swojego bloga
Dodanie bloga do BlogFroga nie daje (jeszcze) gwałtownego wzrostu liczby odwiedzin. Ale po parę kliknięć zawsze warto się schylić. Zwłaszcza, że nie jest to przypadkowy ruch - z BlogFroga przeklikują się użytkownicy, którzy interesują się tematyką mojego bloga lub znaleźli go w wynikach wyszukiwania. A wraz z wzrostem popularności serwisu - i rozpowszechnieniem zastosowań, o których dalej - strumyczek ruchu będzie coraz żwawszy.

Łechczę swoje ego
Nic tak nie poprawia nastroju, jak zagłosowanie na własną notkę*! Kto nie lubi czytać, że jego wpisy są genialne? ;-)
OK, głosowanie na własną twórczość jest dwuznaczne moralnie. Ale co nie jest zabronione… Poza tym wydaje mi się, że przesadzone oceny (zarówno in plus jak i in minus) spotkają się z niewidzialną ręką żaby, czyli kontrocenami wystawianymi przez innych. Rynek zweryfikuje słaby towar.
Jest jeszcze jeden sposób na podniesienie samooceny - zarezerwowany tylko dla wybranych. Otóż niektórzy właściciele blogów dostają do swojej dyspozycji button "blog w top100". Wystarczy go wkleić na bloga, żeby wszyscy odwiedzający zobaczyli, że mają do czynienia z NBCz/K (NieByleCzym/Kim). Nie muszę oczywiście dodawać, że jestem w tym wyjątkowym gronie :-D

Patrzę co słychać
Do tej pory miałem kilka okienek do tego, co słychać w polskiej blogosferze. Główne strony serwisów blogowych, Wykop , Bliposfera , Google… Teraz mam jeszcze jeden sposób na znajdowanie nowych blogów i sprawdzanie, o czym piszą te które już znam, a nie mam zasubskrybowanych.
W tym miejscu moja relacja z Żabą jest dwustronna - czytam, co mi podrzuca i odwdzięczam się jej linkami do ciekawych blogów, które sam znajduję. Dodałem już kilkanaście i nie przestaję. (W trakcie betatestów miałem w łapkach guzik, który pozwalał to robić z poziomu przeglądarki - co się z nim stało??)

Monitoruję (PRowce czytają „Oszczędzam kasę”)
Najbardziej interesujące narzędzie zaszyte w BlogFrogu to „Śledź wpisy” (śledź w żabie, koniec świata). Pozwala ono na stworzenie - takie w jednym kliku, trzeba to opatentować w Ameryce - kanału RSS z linkami do notek zawierających dowolnie wybrane słowa kluczowe. Kanały nie są ograniczone do pojedynczych haseł, można stosować ich kombinacje - są one domyślnie łączone przez AND. Przydałoby się więcej operatorów i możliwość łączenia feedów, ale od czego Yahoo! Pipes?
Dzięki śledziowi mogę zasubskrybować wszystkie wpisy, gdzie ktoś wymienia mnie z imienia i nazwiska , pisze o Giertychu albo xboksie. Pasjonaci dowolnej dziedziny mogą sobie takim RSSem wzbogacić sidebar swojego bloga czy ożywić stronę domową.
W tzw. realu istnieje (raczej słono płatna) usługa, którą można sobie zamówić, nazywa się „monitoring blogów”. Do szczególnego rozbawienia doprowadziła mnie oferta firmy, która chwali się monitorowaniem 100 (a może 300? na jednej stronie są dwie wersje ;-) blogów. Nie będę kopał leżącego i nie podam linka, ale sami rozumiecie, że to raczej słaby interes, kiedy w zasięgu ręki jest darmowe narzędzie.

A czy Wy macie inne pomysły na wykorzystanie BlogFroga?

*Przepraszam, jest jeszcze jedno: można zagłosować na wpis szefa (jeśli bloguje)

PS. Jeśli ktoś przypadkiem będzie w środę w okolicach UW - zapraszam na konferencję o Darfurze (będzie też słówko o blogach).


wtorek, 18 września 2007, ols

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/11 20:47:14
Ale narzędzie do głosowania nie wyświetla się przy notce, w której jest tylko obrazek :-| Mam skrypt eskeya i te gwiazdki dodają się automatycznie, ale np. pod tą notką eri.blox.pl/2007/10/Odwieczna-Walka-Dobra-ze-Zlem-Koniecznym.html (tylko obrazek) się nie wyświetlają i nie ma tej notki w blog frogu chociaż już ma kilka dni. Co jest smutne.
-
ols
2007/10/12 10:57:16
przekażę chłopakom do zbadania, dzięki
-
2007/10/14 04:21:43
Na zaprzyjaźnionych widzę, od niektórych nawet wiem, że to podobno rewelacja, tyle, że z niejasnych dla mnie przyczyn obawiam się sprobować. Bo jeśli to tylko do poprawy statystyk...
-
ols
2007/10/15 13:32:56
statystykom specjalnie nie pomoże, jeśli blog nie jest ciekawy. to bardziej sposób na dotarcie do nowych czytelników niż na nabijanie licznika oglądalności.
-
2007/10/16 15:40:05
Hmm, nawet fajnie to wygląda jak w końcu łyknęło mojego blogspota. Nie wiem tylko, dlaczego przycisk głosowania jest niewidoczny na głównej stronie, a tylko po wejściu w danego posta.
-
2007/10/21 10:37:47
Bo se trza tomo wstawić każdorazowo w notkę, masz więcej niż jedną na stronie. Ale czy aż tak nam zależy na głosach tomo?
Mnie się blogfrog podoba z innego powodu.
Z tych wszystkich zalet, o których mówił kwieciście ols zapamietałam jedną i ją nader ochoczo wykorzystuję.
Po ocenie notki widać po prostu, które wpisy się bardziej podobają, co dociera do czytelnika, tym sposobem można, jeśli się ma w sobie ciut samozaparcia podnieść wartość swego bloga.
Zdziwilibyście się, gdybyście dostrzegli jaka jest rozpiętość w ocenach, często bardzo zaskakująca. Coś co było pewniakiem i ma multum komentarzy ma minimalną, by nie rzec żadną ocenę a coś co wygląda na brak zainteresowania ma genialne.
-
2007/10/21 11:24:33
Udało mi się to skonfigurować. Co do ocen, pozostaje się zastanowić, ile osób tak naprawdę głosuje. Ja nigdy z tych przycisków do głosowania nie korzystałem, ale wiadomo, jakiś tam sposób badania "ciekawości" to jest.
-
2007/10/21 17:10:41
@Cito1: Przy małym zainteresowaniu łatwiej mieć genialną notkę, bo wystarczy jeden zachwycony czytelnik. :)
-
2007/10/22 11:31:43
dalej twierdzę że możliwość głosowania z pozycji blogfroga bez przeczytania wpisu jest niemoralna. A masa osób tak robi, sprawdzałem wielokrotnie. Wystarczy sie przelecieć po stronie i ściąć "jedynkami" dwadzieścia wpisów.
-
2007/10/27 10:23:19
roman_j
Nie.
Tłumaczono mi, że to składowa wejść, linkowań, odsłon, komentarzy etc i ocena w głosach na 6 od jednego, nie ma tu największego wpływu.

Na dowód powiem, że nie mam tabelki do ocen we wpisach w ogóle, a blog jakoś sobie radzi samymi wejściami.
-
2007/10/27 10:25:23
Tomo
Jak już wrócisz pokażę Ci na przykładzie eko.
-
2007/11/01 17:36:57
Założył mi to głosowanie beaviz, bo ja nie umiałam. Nawet ciekawie to wygląda.